Kosmetyki Douglas, odkrycie miesiąca.



Myśląc o perfumerii Douglas na pierwszym miejscu widzimy setki flakonów perfum, gąszcz kosmetyków różnych marek. A w tym całym zamieszaniu są i te marki własnej Daouglas. Tak mocno mnie zaskoczyły, że musiałam otagować je odkryciem miesiąca. Ruszajmy z odkrywaniem tych dobroci!






Największym odkryciem jest rozświetlacz. Wiecie doskonale, że mam ich sporo, że są tańsze i droższe. Ale tu cena nie gra roli - ten jest doskonały! Rozświetlacz o nazwie Yellow Cameleon z numerem 2 to miliony połyskujących drobinek, którymi możemy pięknie podkreślić nasze kości policzkowe i nadać im wyrazu. Wystarczy nałożyć rozświetlacz bezpośrednio pocierając policzki, lub będzelkiem, wtedy efekt będzie subtelniejszy.




Kolejnym zaskoczeniem jest puder rozświetlający. Mozaika koloru i drobinek. Bardzo dobrze wykończy nasz makijaż, nada rozświetlenia i będzie trzymał w nienaruszonym stanie naszą buzię przez wiele godzin. Mój odcień to Baked Marbellized Powder 6 Dark Nude. Odcieni jest bardzo dużo, dlatego bez problemu każdy znajdzie swój ideał.




My Brow Palette to idealny zestaw do stylizacji niesfornych brwi, który zawiera cień do podkreślenia koloru brwi, szczoteczkę , pensete oraz wodoodporny wosk dzięki , któremu utrwalimy kolor i nadamy kształtu brwiom. Bardzo prosta w użyciu, ja nakładam ją mimo wszystko swoim ulubionym pędzle, ale na wyjazdy to zestaw idealny i co najlepsze kompaktowy. Kolory bardzo ładne! Mój to Light Brown. 






Na sam koniec pochwalę się bazą, która nakładamy taką cudowna gąbeczką. Wyciskamy i nakładamy na buzię. Wspaniale się wchłania i pozostawia jedwabistą skórę. Idealna pod makijaż całej twarzy, oraz pod cienie. Jestem w niej zakochana!

A Wy znacie już kosmetyki Douglas?

Share:

0 komentarze