5 najlepszych produktów THE BALM ♥



To ja Natalia przychodzę do Was z moimi ulubieńcami. W tej piątce będą typowe sentymentalne kolory jak i świeżutkie nowości ( oczywiście w mojej kolekcji). Jeśli jeszcze nie znacie lub nie uwielbiacie firmy THE BALM zapraszam na artykuł i do internetowej drogerii gdzie znajdziecie kosmetyki THE BALM w zakładce  MAKIJAŻ . Dam Wam pięć powodów by się zakochać.





  1.  NUDE 'tude to numer jeden w mojej kolekcji. To był mój pierwszy zakup, ale jak widać nie ostatni. Zdecydowanie najbardziej pokochałam tą paletkę. 12 uniwersalnych kolorów którymi można wykonać większość podstawowych makijaży.  Zaczynając od typowej bieli kończąc na energicznej czerni. Mój faworyt z tej palety to kolor : Stand-offish to odcień różu z milionami drobinek które kochają promienie słońca. Kolejny kolor to brązowy Sultry który nadaje się do  każdego makijażu, ale ja używam go prawie codziennie. To już zdecydowanie uzależnienie. Kolejny kolor z moich ulubieńców to Silly kolor mocno czekoladowy ze złotymi drobinkami idealny do wieczorowego makijażu. Kolor Sexy to kolor zbliżony do burgundu, ale jak dla mnie to typowo jesienny kolor.  Jeśli lubicie lekkie dzienne makijaże z dodatkiem delikatnego różu warto postawić na Stubborn. To kolor który piękne odświeży  dzienny makijaż oraz doda dziewczęcego uroku. Wszystkie kolory ze sobą współgrają dzięki czemu nawet pomyłka może okazać się wielkim odkryciem.
  2. NUDE Dude okazała się kolejnym faworytem. Kolorystyka jest magiczna. Codziennie odkrywam ją na nowo, bo kolory w różnym świetle wyglądają zupełnie inaczej. Mam ją już jakiś czas, ale dopiero ostatnio odkryłam Flirty odcień brudnego różu z magiczną złota poświatą. Na środkowej części oka wygląda jak milion dolarów ( czyli boooooosko ♥♥♥ ). Mam słabość do drobinek, złotych poświat itp. Oczywiście tych kolorów nie brakuje w nude dude. Zachwyciły mnie dwa kolory wpadające w złoty- miedziany to Faithful i Fit. Kolory nadadzą nieziemskiego blasku naszej powiece. Z makijażem trzeba eksperymentować i to właśnie te kolory. Bardzo przydatny okazał się biszkoptowy mat który pokochałam to Feariess. Ta paleta powinna wylądować na równi z nude tude, ale jak na razie ją odkrywam ( a tu już tyle miłych zaskoczeń ).
  3. BALMSAI to paleta do której dość długo nie mogłam się przekonać. Na sklepowych półkach wygląda średnio, ale na szczęście na powiece  daje czadu. 18 kolorów to dość dużo, ale mnie znowu rozkochały w sobie brązy i jego pochodne. Przepis na idealny makijaż na randkę do pracy czy też dla siebie to trzy kolory z tej paletki. Zaczynając od Dream Boat, Sandbar po fenomenalny Tubular ♥ To idealna mieszanka kolorów brudnego różu i brązu. Jeśli kochacie smokey eye jeans pokochacie kolor Woodie to granat idealny ♥
  4. CALIFORNIA to mini paletka która mieści w sobie wszystko co najlepsze. Mamy tam róż, rozświetlać, cień do brwi oraz cień liner. Odcień  różu  jest doskonały ciepły i soczysty do tego piękny rozświetlacz, ale równie pięknie wygląda na powiece. Dwa odcienie brązu mogą posłużyć do stylizacji brwi jak i do makijażu. Paletka idealna na wakacje, bo mamy w niej wszytko. Zajmuje mało miejsca, a kolorystyka jest cudowna.
  5.  INSTAIN to róże do policzków dostępne w 6 kolorach. Ja postawiłam na odcień ARGYLE to typowy słodki róż. Jeśli raz użyjecie tego różu pokochacie je bo tych kosmetyków nie da się nie kochać. Trwałość tego różu jest niesamowita, kolorek na policzkach towarzyszy cały dzień.  
 Bardzo cenię sobie jakość tych kosmetyków przede wszystkim pigmentację i trwałość. Oczywiście o wszystkich wspomnę w osobnych postach, więc jeśli któryś z produktów wpadł Wam w oko warto poczekać na długą i dokładną recenzję.

Share:

0 komentarze